Jedno z moich ulubionych miejsc w Krakowie. Mało co mnie tak odpręża, jak wtorkowe zajęcia.
Na Wawrzyńca jest nowy mural.
A po drugiej stronie frytki, które wygrały z krakowskim obwarzankiem. Chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku. Najlepsze z sosem z suszonych pomidorów i bazylii.
Nie wiem,jak długo ta pani podnosi już nogę. Dopiero wczoraj to zarejestrowałam.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz